Samoakceptacja w 5 prostych krokach dla każdego 

To już kolejny #TydzieńAkceptacji! Lato to czas, kiedy zaczynamy bardziej zauważać swoje ciało. Ale nie dlatego, że potrzebuje relaksu, odpoczynku czy przyjemności. Najczęściej dlatego, że wychodzimy na plażę, zakładamy kostiumy kąpielowe, zdejmujemy T-shirty i… odsłaniamy więcej ciała.

Wiemy, że z tego powodu wakacje mogą być stresem. Wiele osób czuje, że nie wygląda wystarczająco „atrakcyjnie” – po prostu nie lubi siebie i swojego ciała. Szuka w nim „niedoskonałości”, rzeczy do „zmiany”, czy „poprawy”. Jeśli takie myśli nie są Ci obce i dużo od siebie wymagasz – przejdźmy razem 5 prostych kroków do samoakceptacji.

1. Co lubisz, a czego nie lubisz w sobie dzisiaj?

Po prostu to napisz. Bądź szczera/y sam ze sobą i sprawdź, jak długa jest ta lista. Czy są na niej tylko rzeczy, które dotyczą wyglądu? A może znalazły się tam też cechy charakteru i inne rodzaje surowej „oceny”? Zapisz to, co chodzi Ci po głowie i uruchamia wewnętrznego krytyka. Zmierz się z tym, w jakim stopniu lubisz siebie od 1 do 10. Niezależnie od tego, gdzie dzisiaj jesteś, zostań ze swoją listą przed oczami i przejdź do kolejnego kroku.

2. Co i z jakich powodów chcesz zmienić?

Zobacz, które z tych rzeczy są dla Ciebie najbardziej uciążliwe i które BARDZO chcesz zmienić. Zaznacz je i zapytaj siebie, od jak dawna chcesz je zmienić? Z jakiego powodu do dzisiaj nie ma tej zmiany? Co Ci się wydaje, że będziesz mieć, gdy dokonasz zmiany? Co się wydarzyło w konsekwencji braku tej zmiany? Kto zauważył, że to się nie zmieniło? A może jesteś jedyną osobą, która zwraca na to uwagę? 

 3. Co by się stało, gdybyś zaakceptował/a to, co chcesz w sobie zmienić?
Teraz spójrz na te rzeczy tak, jakby była to lista Twojego przyjaciela/przyjaciółki. Osoby, której chciał(a)byś powiedzieć, że lubisz ją za to, jaka jest. I że nie musi się dla Ciebie odchudzać, prostować zębów, czy zmieniać kształtu nosa. Co jeszcze powiedziałbyś tej osobie? Co chciał(a)byś usłyszeć, gdyby to Twój przyjaciel mówił do Ciebie? Co się stanie, gdy zaakceptujesz rzeczy, które chcesz zmienić? Czy gdybyś dzisiaj miał(a) gwarancję, że dzięki akceptacji po prostu poczujesz się LEPIEJ, był(a)byś gotowa/y to zrobić.

 4. Powiedz na głos: „Nic nie muszę”
Po prostu to powiedz – najlepiej więcej niż jeden raz. I najlepiej codziennie, gdy patrzysz w lustro. Jak się czujesz, gdy myślisz, że możesz po prostu ŻYĆ? Że nie musisz zasłużyć na to, żeby być, kochać i korzystać z tego, że jesteś raz na tym świecie? Że nie musisz „wyglądać”, mieć określonej „figury”. Że już samo to, że żyjesz wystarczy? Naprawdę nic nie musisz. Jedyne co musisz, to tego spróbować i przekonać się sam/a. Po to, żeby przeżyć swoje życie tak, jak chcesz i bez obawy, że musisz być „jakiś”/”jakaś”, żeby „zasłużyć” na szczęście.

 5. Zaakceptuj, że jesteś tylko człowiekiem😊
I każdy z nas nim jest! To, że niektórzy mają bardzo ładne, dopracowane w każdym calu i obrobione cyfrowo zdjęcia w social mediach, nie znaczy, że z nami jest coś nie tak. Wszyscy mamy wady, każdy czegoś w sobie nie lubi i prawie każdy chce to ukryć. Czy jest Ci trochę łatwiej, że wszyscy jesteśmy podobni? Dajesz prawo innym do tego, że nie muszą być doskonali, idealni i piękni „jak z obrazka”? Co Ty na to, żeby dać to prawo sobie? Myślałeś/aś kiedyś o tym, że gdyby każdy z nas nie bał się być „sobą”, świat byłoby trochę bardziej przyjazny?  


Daj znać, co myślisz o naszych 5 krokach do samoakceptacji. Podziel się tym, jak zadziałały u Ciebie?

Wszystkiego dobrego na drodze do polubienia siebie – teraz już tak na serio 😊